wtorek, 18 listopada 2014

18 listopad 2014


(historia nie dotyczy mnie jest to pamiętnik schizofreniczki)
Hej. Długo nie pisałam wiem. Zapomniałam. Nie było to niczym spowodowane, po prostu zapomnialam... Dużo się wydarzyło. Pozytywne jak i negatywne sprawy. Zdałam do następnej klasy, tato znalazł pracę (byle jaką ale jest), znalazłam pieska oraz mogłam go zatrzymać. Nie zapomnijmy też o tych gorszych rzeczach... Jestem po 2 próbach samobójczych, mama dowiedziała się,
że jest chora, zostałam pobita przez dziewczyny z mojej klasy, więcej blizn, piesek zginął, całe wakacje w ośrodku dla młodzieży po przejściach. Nic nowego, szara rzeczywistość. Z ośrodka wyszłam taka sama jak byłam, zmarnowane 2 miesiące. Byłam chyba najnormalniejsza z ich wszystkich. Ludzie szarzy, nie odzywali się, pozasłaniane twarze, sami i naprawdę potrzebujący
pomocy. Przeszli więcej niż ja... Blizny mieli dosłownie wszędzie, na kostach, palcach, szyji, brzuchu nawet na twarzy...Skrzypienie drzwi, załamywanie się podłogi, skrzeczące metalowe łożka, płacz, zgrzytanie zębów, syk, krzyk, słyszane codziennie dały mi do zrozumienia, że nie jestem sama. Pojechałam tam tylko dlatego aby znaleść koleżankę, zawiodłam się, 
nikt się do siebie nie odzywał jedynie zerkanie przez włosy na spotkaniach. Rwanie trawy, grzebanie w ziemi, odrywanie płatków od kwiatka, zrywanie liści z drzew, łamanie gałązek, patrzenie się w staw bez życia, chodzenie po szarych już pogniłych korytarzach, mówienie wychowawcom, że jest lepiej to była codzienność, w sumie nadal tak jest przywykłam już...W pierwszym dniu szkoły mieliśmy zadane napisać opowiadanie z polskiego na temat "moje wakacje" co miałam napisać, że byłam w ośrodku dla młodzierzy z myślami samobójczymi? Że chodziłam w trakcie na terapie z powodu mojej choroby psychicznej? Wstydze się tego gówna! Pierdole moje zjebane życie! Czemu u mnie jest najgorzej? Czytali te swoje zjebane opowiadania... "Byłam w USA, byłem nad morzem, byłam we włoszech" bogate, rozpieszczone dzieciaczki przechwalają się jakie mają cudowne
życie. Gdzie byli a gdzie nie byli, mam już tego dość! Nie zauważają tego, że tak nie wypada?! Nie widzą tego, że na przerwach rycze w toalecie szkolnej? Widzą ale te suki nabijają się ze mnie. Nie znają mnie, mojej sytuacji nie wiedzą o mnie nic! Te szmaty potrafią tylko pierdolić za plecami! Każda na siebie! Wielkie przyjaciółki... Nie mówie nic, że wiem jak na siebie gadają. Zostałabym wyśmiana. Szydzą ze mnie! Okropny ból.